„Dziś bez przestanku pracujem
I dniom świętym nie folgujem.”
Powinien być to bowiem czas na odpoczynek i modlitwę, rozmyślanie o sprawach życia wiecznego a nie doczesnego. Dlatego też podmiot liryczny przestrzega, aby ludzie opamiętali się w porę. Mówi:
„Boga, dzieci, Boga trzeba,
kto chce syt być swego chleba.”
Ostatnia zwrotka wypowiedzi pierwszej panny ponownie przynosi nastrój optymizmu i ponowną zachętę do wspólnej zabawy i świętowania.

Panna III mówi o tym, iż śmiech jest dla człowieka czymś naturalnym:
„Sam ze wszytkiego stworzenia
Człowiek ma śmiech z przyrodzenia.”



Namawia do radowania się i wspólnego śmiechu, uważając tym samym, że zawsze są ku niemu powody. Każda z dwunastu panien wypowiada się na inny temat. Monolog Panny VI jest na temat pracy w polu w czasie żniw. Jednak opis tych czynności nie jest do końca realistyczny. Stanowią one tło dla opisywanego radosnego i spokojnego życia wiejskiego. Jest to nawiązanie do mitu o Arkadii - krainy szczęśliwości, w której człowiek żyje dostatnio w zgodzie z przyrodą. Zajmuje się głównie hodowlą bydła i uprawą ziemi, zaś po ciężkiej i uczciwej pracy, czeka go zasłużony odpoczynek:
„A kiedy z pola zbierzemy,
Tam dopiero odpoczniemy.”
Ostatnia z pan

strona:   - 1 -  - 2 - 

  Dowiedz się więcej
1  Na swoje księgi - analiza i interpretacja
2  Tren IV (Zgwałciłaś, niepobożna Śmierci, oczy moje...) - analiza i interpretacja
3  Pieśni - wiadomości wstępne



Komentarze
artykuł / utwór: Pieśń świętojańska o Sobótce - analiza i interpretacja




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: