Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...) - analiza i interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Należy o tym wszystkim pamiętać, gdy analizuje się sytuację liryczną. Poeta-ojciec z żalem opłakuje zmarłą córkę i pyta:
gdzieś mi się podziała?
Od humanisty tego formatu, co Kochanowski oczekujemy raczej pewności niż serii pytań. Chcemy więc być przekonani, iż pytania owe odwołują się raczej do erudycji czytelnika, który musi udzielić sobie odpowiedzi samemu, lecz taką opcję już wykluczyliśmy – to nie są pytania retoryczne. Każde pytanie odwołuje się do znanego motywu występującego w utworach o tematyce funeralnej. Nie wiadomo nawet, według jakiego klucza należałoby odpowiadać.

Problem pytań zrodził się z chwilą, kiedy podmiot postanowił zwrócić się do zmarłej córki, której ciało spoczywa już w trumnie, w grobie (por. tren VII). Podmiot uświadamia sobie, że musi zwrócić się do istoty (bytu), która znajduje się w innym miejscu, w innym wymiarze niż on sam, w związku z czym, aby mógł zostać zrozumiany, czuje potrzebę zlokalizowania swojej Orszulki:
W którą stronę, w którąś się krainę udała?
Na tej właśnie płaszczyźnie rodzi się dramat i problem. Podmiot zadaje serię pytań, korzystając przy tym z całej swojej erudycji. Pyta o pośmiertne drogi wywodzące się z tradycji chrześcijańskiej, mitologicznej, lecz odpowiedź nie pada z nikąd. Ja liryczne, które jawi się czytelnikowi jako poeta doctus nie doczekuje się odzewu. Stąd wniosek, że żadna wiedza ani żadna religia nie dają prawdziwej wiedzy eschatologicznej. Być może nie dają w takim razie żadnej pewnej wiedzy. Nie dają już oparcia, skoro ich treści nie stają się użyteczne.

Ani niebo (rozumiane w sensie chrześcijańskim lub mitologicznym), ani raj, wyspy szczęśliwe, ani reinkarnacja (życie pod postacią słowika) ani czyściec nie są miejscami przebywania Orszulki. Nie wiadomo czy i gdzie dociera głos, który zdaje się być właśnie owym biblijnym głosem wołającego na pustyni. W konsekwencji uwaga mówiącego zwraca się w akcie desperacji do jakiegoś miejsca przedwiecznego, na które nie ma już żadnej nazwy, a w którym dziecko mogło przebywać zanim się narodziło. Niewystarczalność tego, co podmiotowi znane zmusza go do podjęcia desperackiego kroku rozpaczy:
Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była,
Niżeś się na mą ciężką żałość urodziła?


Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Tren XIX (albo sen) - analiza i interpretacja
2  O doktorze Hiszpanie - analiza i interpretacja
3  Tren VII (Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory...) - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...) - analiza i interpretacja







    Tagi: