Tren XI (Fraszka cnota! - powiedział Brutus porażony...) - analiza i interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Jak to zostało powiedziane, poeta podejmuje wątek znikomości cnoty jako najwyższej wartości stoickiej. Co więcej, wprowadza jednocześnie problematykę wanitatywną, kiedy przekonuje odbiorcę o marności i znikomości wszystkiego, co rzeczywiste, co:
Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony!
Dodatkowej ekspresji przydaje temu stwierdzeniu to, że stanowi ono wykrzyknienie, analogiczne do wykrzyknienia Brutusa. Tak więc podmiot nie tylko nie dystansuje się wobec treści przytoczonych słów tyranobójcy, lecz także w pełni się z nimi utożsamia. Ta obserwacja jest przerażająca z punktu widzenia humanisty, ponieważ stanowi coś więcej niż tylko wyrzeczenie się dawnych ideałów, o co można było podejrzewać podmiot liryczny w trenie IX. To dosłownie totalne zanegowanie ich sensowności, przydatności i esencjonalnej wartości w świecie. Mądrość nie może mieć najmniejszej wartości jeśli się przyjmie, że fraszka z każdej strony, że wszystko marność. Przekonanie o wszechogarniającej znikomości rzeczy materialnych wzmacnia jeszcze powtórzenie, trzykrotne przywołanie (w sensie dosłownym) rzeczownika fraszka. Jest to wyraz dwusylabowy, a więc akcentujemy jego pierwszą sylabę, co w efekcie daje również intensywne walory brzmieniowe w kluczowych pozycjach początkowej partii strofy.

Wersy 2 i 3 stanowią odrębne, paralelne rytmicznie człony, których zadanie sprowadza się do potwierdzenia, uwiarygodnienia i uwypuklenia treści wcześniej wyrażonych. Są to dwie zamknięte jednostki składniowo-intonacyjne, podporządkowane w dalszym ciągu regułom sylabowca regularnego (7+6), stanowiące dwa pytania retoryczne, skierowane do odbiorcy. Co ciekawe, są one niezwykle banalne. Odnosi się wrażenie, że tak błahe powody, dla których należy zarzucić poszukiwanie cnoty mógł wysunąć tylko człowiek prosty, dla którego liczą się realne korzyści. Nigdy natomiast ktoś wykazujący znaczną erudycję, a za kogoś takiego zwykle uważa się podmiot liryczny Trenów. Otóż wydaje się, że podmiot trenu XI chce, żeby postrzegać go właśnie jako prostego człowieka, który ma prawo do zwykłych uwag, do najprostszych przeżyć i zwątpień.

Odpowiedź na pytanie dotyczące praw rządzących światem zawiera się w kolejnym fragmencie. Rządzi nim „nieznajomy wróg jakiś” - tajemna siła, fatum, na które nikt nie ma najmniejszego wpływu, a od jego działania nawet cnota się nie uchroni. Wyraźnie uwidocznia się w tych fragmentach również skrajna autopolemika z całym dotychczasowym dorobkiem myślowo-artystycznym poety czarnoleskiego. W jego pieśniach problematyka związana z losem i stoicką mądrością stanowił przedmiot niejednego utworu. Uważa się nawet, że owe kwestie wyznaczają w znacznym stopniu charakter ksiąg wzorowanych na Horacym.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Na swoje księgi - analiza i interpretacja
2  Tren VII (Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory...) - analiza i interpretacja
3  Jan Kochanowski - charakterystyka twórczości



Komentarze
artykuł / utwór: Tren XI (Fraszka cnota! - powiedział Brutus porażony...) - analiza i interpretacja


  • To nie Bóg jest "tępy" na nasze starania TOMKU,ale wzrok śmiertelnych jest tępy na "Boże tajemnice".Bo nie jesteśmy w stanie pojąć tego co Boskie.Nie posiadamy takich warunków umysłowych.
    Monika ()

  • Wers kolejny przynosi informację zawartą w wykrzyknieniu, które wskazuje na daremność wszelkich tego typu starań – wzrok „śmiertelnej źrenicy” możemy odczytywać jako symbol Boga, który jest „tępy” – obojętny na starania ludzi, którzy chcą posiąść „boże tajemnice”. Nie zgadzam się z tą interpretacją. To raczej wzrok naszego "śmiertelnego oka" nie jest w stanie przejrzeć spraw boskich. Renesansowy poeta nie oskarża Boga o nieczułość jak jego romantyczni następcy.
    Tomek (tooomek {at} poczta.onet.pl)

  • przede wszystkim, słowa Brutusa zostały przez Kochanowskiego sparafrazowane, w rzeczywistości brzmiały ianczej: O nędzna cnoto, byłaś tedy tylko słowem, a ja cię czciłem jako coś rzeczywistego, ty zaś byłaś niewolnicą Losu. po drugie "snów lekkich, snów płochych" nie utożsamia sie z cnotą ani z poznaniem.
    natalia ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: