Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...) - analiza i interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Dramatyzmu wypowiedzi poetyckiej przydaje narzucająca się anafora wynikająca ze składni zdania pytającego. Chodzi o powtarzające się zaimki czyś, czyliś, czy, czyli.

Wszelkie pytania skierowane są do Urszuli stanowią równocześnie apele, są wołaniami. Mają więc podwójną, złożoną funkcję, co dodatkowo komplikuje sytuację komunikacyjną. W dużym uproszczeniu wygląda to tak, jakby każde pytanie dotyczące określonego miejsca było jednocześnie wołaniem w tę konkretną przestrzeń pośmiertną. W obliczu braku odpowiedzi podmiot zaczyna podejrzewać, że córka w ogóle go nie pamięta, że nie wie co się z nim dzieje (ww.7-8). Wykazuje jednak determinację i ponawia wołania aż do wezwania rzuconego w nieznane.
Zakończenie przybiera postać znanego fragmentu:
Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości,
Pociesz mię, jako możesz, a staw sie przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną.

Wypowiedziana jest wreszcie treść najważniejsza dla całego utworu. Po to właśnie podmiot rozpoczął swój monolog – aby uzyskać pocieszenie. Żądanie owo jest o tyle bardziej wymuszone przez dramatyzm sytuacji, o ile ojciec nie wie wcale, czy w ogóle zostanie usłyszany (nie mówiąc już u wysłuchaniu). Zjawienie się mary znikomej (nikczemnej) byłoby potwierdzeniem sensowności podjętych wysiłków. Podobne zdarzenie będzie miało miejsce w Trenie XIX, choć droga do niego jeszcze daleka.

Z tej perspektywy można dojść do jeszcze jednego, ważnego wniosku. Sytuacja liryczna wskazuje, że poeta, decydując się na stwierdzenie, że nie wie, gdzie jest jego córka, mówi coś bardzo ważnego na temat dotychczasowych przekonań o ludzkich możliwościach poznawczych oraz o wartości religii. Zakwestionowane zostają wszystkie wyniki dotychczasowych rozważań eschatologicznych, wiedza, o której była mowa wcześniej traci na znaczeniu (o ile w ogóle nie traci znaczenia). To, co dzieje się z człowiekiem po śmierci jest dla żyjących niepoznawalne, a jedyną niepodważalna informację można by zaczerpnąć od samych zmarłych – lecz ci milczą. Tren X jest także kontynuacją buntu przeciwko pewnym ideom, zapoczątkowanego najwyraźniej w trenie IX, rozszerzoną na płaszczyznę religijną, eschatologiczną. Tren XI będzie stanowił apogeum buntu podmiotu.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  O żywocie ludzkim ("Fraszki to wszytko") -analiza i interpretacja
2  Raki - analiza i interpretacja
3  Jan Kochanowski - życiorys



Komentarze
artykuł / utwór: Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...) - analiza i interpretacja


  • Do Medusska () chyba nic nie wiesz na temat XVI wieku skoro piszesz że nie znali Reinkarnacji :) Przecież w renesansie są odwołania do antyku a Platon to co uczył ?
    sabinka 87 (vitalex {at} interia.eu)

  • Ogólnie w porządku. Mnie brakuje motywu "ubi sunt" (gdzie oni są?) w związku z pytaniami, które zresztą są pytaniami antologicznymi (tego też nie zauważyłem).
    takk ()

  • No właśnie, a co do slowika i motywu z reinkarnacją to też nie jest takie oczywiste, bo w tamtych wiekach raczej nie znali reinkarnacji i sa różne interpretacje tych wersów.
    Medusska ()

  • "W konsekwencji uwaga mówiącego zwraca się w akcie desperacji do jakiegoś miejsca przedwiecznego, na które nie ma już żadnej nazwy, a w którym dziecko mogło przebywać zanim się narodziło. 'Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była, Niżeś się na mą ciężką żałość urodziła?'" to jest przeciez motyw platonski!!!!!!!!!!
    helena ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: